Tutaj właśnie Drogi Czytelniku wytykam paluchami wszechotaczającą głupotę, roztaczam przed Tobą spekulacyjne wizje podłej przyszłości i staram się w ten sposób wylać nieco skumulowanego żalu do całego świata. Mam nadzieję, że zaowocuje to wzajemną sympatią i nicią cichego porozumienia. A w zamian za trud przeczytania moich wypocin postaram się nieco Cię rozerwać swoją niechęcią do wiecznie rosnącej liczby rzeczy i zjawisk.